tel: 55 625 82 11

e-mail: mdk@mdk.elblag.pl

 


Elbląg, ul. Gen. J. Bema 37

 

ul. Warszawska 51
Wyspa Spichrzów

tel: 55 625 66 21

facebook MDK :)


Młodzieżowy Dom Kultury

Konkurs Międzyszkolny "Chrząszcz brzmi w trzcinie, czyli wierszyki łamiące język"

REGULAMIN KONKURSU MIĘDZYSZKOLNEGO CHRZĄSZCZ BRZMI W TRZCINIE, czyli wierszyki łamiące języki


REGULAMIN
KONKURSU MIĘDZYSZKOLNEGO
CHRZĄSZCZ BRZMI W TRZCINIE, czyli wierszyki łamiące języki

 

1. Organizator konkursu – Młodzieżowy Dom Kultury w Elblągu
2. Termin i miejsce konkursu – konkurs odbędzie się 19 maja (piątek) 2017 r. godz. 10 w sali widowiskowej Młodzieżowego Domu Kultury w Elblągu, ul. Bema 37
3. Odbiorcy – uczniowie klas IV – VI SP
4. Cel konkursu:
- popularyzowanie poprawności językowej, wyraźnej i czystej mowy wśród dzieci
- kształtowanie umiejętności z zakresu kultury żywego słowa
- zachęcanie do sprawności językowej i artykulacyjnej
- wzbudzanie aktywności twórczej
5. Zasady konkursu:
a) W konkursie biorą udział uczniowie klas IV – VI. Uczestnicy prezentują jeden z podanych przez organizatora wierszy (poniżej).  Recytacje mogą odbywać się w dwóch kategoriach:
recytacja indywidualna – jeden uczestnik recytuje jeden wiersz;
recytacja w duecie – dwoje uczestników recytuje jeden wiersz z podziałem na role;
b) Podczas występu docenione zostanie użycie strojów, rekwizytów.
c) Warunkiem wzięcia udziału w konkursie jest przesłanie wypełnionej karty zgłoszenia (wzór do pobrania poniżej) na adres: marta_makowska@interia.pl
d) każdy z uczestników otrzyma dyplom udziału oraz upominek, natomiast zwycięzcy oraz wyróżnieni – nagrody rzeczowe i dyplomy
e) przewidziane są również drobne niespodzianki dla nauczycieli
f) regulamin konkursowy, karta zgłoszenia i wiersze dostępne są również na stronie internetowej organizatora www.mdk.elblag.pl
6. Kryteria oceny:
Powołana przez organizatora profesjonalna komisja będzie oceniała:
- wyrazistość mowy
- interpretację
- ogólny wyraz artystyczny
Występy oceniane będą w dwóch powyższych kategoriach. Po przesłuchaniu wszystkich uczestników jury udaje się na obrady, następnie odbywa się ogłoszenie werdyktu i  uroczyste wręczenie nagród.
7. Termin nadsyłanie zgłoszeń: do 12.05.2017 r. na adres mailowy – marta_makowska@interia.pl (ewentualne pytania proszę kierować również pod ten adres).

 

 

 

 

 

KARTA ZGŁOSZENIA
KONKURS RECYTATORSKI
CHRZĄSZCZ BRZMI W TRZCINIE, czyli wierszyki łamiące języki

 

 

1. Imię i nazwisko uczestnika/uczestników………………………………………………..

 

2. Klasa……………………………………………………………………………………..

 

3. Szkoła……………………………………………………………………………………

 

4. Imię i nazwisko nauczyciela przygotowującego………………………………………...

 

5. Tytuł utworu……………………………………………………………………………..

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wiersze konkursowe:

 

1. NIE PIEPRZ PIETRZE Jan Brzechwa
„Nie pieprz Pietrze pieprzem wieprza,
wtedy szynka będzie lepsza.”
„Właśnie po to wieprza pieprzę,
żeby mięso było lepsze.”
„Ależ będzie gorsze, Pietrze,
kiedy w wieprza pieprz się wetrze.”
Tak się sprzecza Piotr z Piotrową,
wreszcie posłał po teściową.
Ta aż w boki się podeprze:
„Wieprza pieprzysz ,Pietrze, pieprzem?
Przecież wie to każdy kiep, że
wieprze są bez pieprzu lepsze”.
Piotr pomyślał: „Też nie lepsza!”
No, i dalej pieprzy wieprza.
Poszli wreszcie do starosty,
który znalazł sposób prosty:
„Wieprza pieprz po prawej stronie,
a tę lewą oddaj żonie.”
Mądry sąd wydała władza,
lecz Piotrowi nie dogadza.
„Klepać biedę chcesz, to klepże,
a ja chcę sprzedawać wieprze.”
Błaga żona: „Bądź już lepszy,
Nie pieprz wieprza!” A on pieprzy.
To Piotrową tak zgniewało,
że wylała zupę całą,
Piotr zaś poszedł wprost do Wieprza
i utopił w Wieprzu wieprza.

 

2. STRASZYDŁO Małgorzata Strzałkowska
Na wzgórzu pod Pszczyną, nad rzeczką Przebrzydłą
mieszkało w zamczysku wrzeszczące Straszydło.
Od brzasku do zmierzchu, od zmierzchu do brzasku
wierzeje zamczyska trzeszczały od wrzasku .
Przez chaszcze i gąszcze, przez grząskie moczydła
szedł wrzask przeraźliwy strasznego Straszydła.
Aż wreszcie pod Pszczynę przybyła Poczwara
i rzekła: ”Robaczku! przebrała się miara!
Wszak każde zwierzątko, od żuczka do myszy,
w mieszkaniu swym szuka spokoju i ciszy –
więc porzuć zły zwyczaj, żyć zacznij inaczej
i przestań już wrzeszczeć, a szeptać racz raczej !”
I odtąd pod Pszczyną, nad rzeczką Przebrzydłą
szeptało w zamczysku wrzeszczące Straszydło.
A morał stąd taki :
mów szeptem koniecznie, bo wrzeszczeć w zamczysku
jest bardzo niegrzecznie.


3. CHRZĄSZCZ Z CHRABĄSZCZEM  Justyna Janiszewska
Wczesnym rankiem w Szczebrzeszynie,
chrząszcz z chrabąszczem szepczą w trzcinie.
Chrabąszcz szczyci się chrząszczowi,
swym talentem chrabąszczowym,
sobie zębem w zębie grzebie,
i nikt nawet o tym nie wie.

Na co chrząszcz zażenowany,
rzekł, że cóż, że wyłamanym?,
zębem w zębie sobie grzebię!
Jak chrabąszcze w chrząszczowej trzcinie,
Tolerują w Szczebrzeszynie,
brak źdźbła grzecznościowych manier!

Chrząszcz wzburzony krokiem rwącym,
Prędko pędzi do zarządcy- co zarządza całą trzciną,
z której ów Szczebrzeszyn słynął.
Na chrabąszcza skarży, szydzi,
a zarządca nic nie widzi,
bo wraz z żoną swoją dżdżownicą już opuścił stanowisko.
Od tej pory w Szczebrzeszynie,
nikt już nie zarządza w trzcinie.
Chrząszczyk uciekł w szybkim tempie,
a chrabąszczyk dłubie w zębie.

 

4. O PANU TRALALIŃSKIM J. Tuwim
W Śpiewowicach, pięknym mieście,
Na ulicy Wesolińskiej
Mieszka sobie słynny śpiewak,
Pan Tralisław Tralaliński

Jego żona - Tralalona,
Jego córka - Tralalurka,
Jego synek - Tralalinek,
Jego piesek - Tralalesek.
Na a kotek? Jest i kotek,
Kotek zwie się Tralalotek,
Oprócz tego jest papużka,
Bardzo śmieszna Tralalużka.

Co dzień rano, po śniadaniu,
Zbiera się to zacne grono,
By powtórzyć na cześć mistrza
Jego piosnkę ulubioną.

Gdy podniesie pan Tralisław
Swą pałeczkę - tralaleczkę,
Wszyscy milkną, a po chwili
Śpiewa cały chór pioseneczkę:

"Trala trala tralalala
Tralalala trala trala!"
Tak to pana Tralisława
Jego świetny chór wychwala.

Wyśpiewują, tralalują,
A sam mistrz batutę ujął
I sam w śpiewie się rozpala:
"Trala trala tralalala!"

I już z kuchni i z garażu
Słychać pieśń o gospodarzu,
Już śpiewają domownicy
I przechodnie na ulicy:
Jego szofer- Tralalofer
I kucharka - Tralalarka,
Pokojówka - Tralalówka
I gazeciarz - Tralaleciarz,
I sklepikarz - Tralalikarz,
I policjant - Tralalicjant,
I adwokat - Tralalokat,
I pan doktor - Tralaloktor,
Nawet mała myszka,
Szara Tralaliszka,
Choć się boi kotka,
Kotka Tralalotka,
Siadła sobie w kątku,
W ciemnym tralalątku
I też piszczy cichuteńko:
"Trala - trala - tralaleńko..."

 

5. CZTERY JĘDZE SPOD SWARZĘDZA Małgorzata Strzałkowska
Nad rzeczułką pod Swarzędzem
przędą przędzę cztery jędze,
przy przędzeniu życie pędzą,
o pieniądzach w kółko ględzą:
-Przyszłość jędzy leży w przędzy!
-Przędźmy przędzę dla pieniędzy!
-Szybciej! Szybciej przędźmy przędzę!
-Więcej! Więcej, drogie jędze!
-Żyć nie warto bez pieniędzy!
-Tylko głupcy żyją w nędzy!
-Szybciej! Szybciej przędźmy przędzę!
-Więcej! Więcej, drogie jędze!
Nad rzeczułką pod Swarzędzem
przędą przędzę cztery jędze,
przy przędzeniu życie pędzą,
o pieniądzach w kółko ględzą...

 

6. WIERSZ, W KTÓRYM SYCZY PRZEZ CAŁY CZAS Ludwik Jerzy Kern
Szczepan Szczygieł z Grzmiących Bystrzyc
przed chrzcinami chciał się przystrzyc.

Sam się strzyc nie przywykł wszakże,
więc do szwagra skoczył: "Szwagrze!

Szwagrze, ostrzyż mnie choć krzynę,
Gdyż mam chrzciny za godzinę".

"Nic prostszego - szwagier na to. -
Żono, brzytwę daj szczerbatą!

W rżysko będzie strzechę Szczygła
ta szczerbata brzytwa strzygła...".

Usłyszawszy straszną wieść,
Szczepan Szczygieł wrzasnął: "Cześć!".

I przez grządki poza szosą
nie strzyżony prysnął w proso. 


Dodaj komentarz


Młodzieżowy Dom Kultury, ul. Bema 37, zapraszamy w godz. 800 - 1900

 

 

 



Młodzieżowy Dom Kultury, ul. Warszawska 51, zapraszamy w godz. 800 - 1900

 

 

 


do góry

projekt i wykonanie: grupamerlin.pl

nr konta: 41 1030 1218 0000 0000 9037 3005